Grudzień 17, 2017

Homilia Ks. Prof. Tadeusza Borutki podczas Mszy Św. naXX-lecie POAK w Bielsku-Białej Kamienicy – 29 października 2017 roku

Kończy się już październik, miesiąc tak bardzo nam drogi, gdyż w tym czasie codziennie odmawiamy różaniec, modlitwę niezwykłą. Niebawem nastąpi także koniec roku liturgicznego – pozostał jeszcze tylko miesiąc. Dzisiaj obchodzimy 30-tą niedzielę okresu zwykłego. Jest to dzień przypominający o rocznicy poświęcenia kościoła własnego.

Dziękuję ks. proboszczowi Markowi Droździkowi i panu prezesowi Piotrowi Mollowi za miłe memu sercu zaproszenie do udziału w tym wspaniałym jubileuszu dwudziestolecia powołania Parafialnego Oddziału Akcji Katolickiej w Bielsku-Białej Kamienicy. Każdy jubileusz jest okazją do podziękowania Panu Bogu za wszystkie otrzymane łaski, a także ludziom zaangażowanym w dzieło, za które podczas tego święta okazujemy im i Bogu wdzięczność.

Wspominając początek działania Akcji Katolickiej w tutejszej parafii, dziękujemy obecnemu ks. proboszczowi Markowi Droździkowi, który pośród wielu trosk i obowiązków parafialnych nie zapomina o Akcji Katolickiej. Serdecznie dziękuję ks. kanonikowi Władysławowi Droździkowi, który nie tylko doprowadził do założenia tego oddziału, ale przez dziewiętnaście lat czuwał nad formacją jego członkiń i członków. Dziękuję pierwszej prezes pani Marii Baczyńskiej i obecnemu prezesowi Piotrowi Mollowi. Wielki jest udział zarówno pani Marii, jak i pana Piotra w działalności naszego stowarzyszenia nie tylko w diecezji, ale także w naszej Ojczyźnie. Z wdzięcznością wspominam także wszystkich współuczestniczących w tym dziele; dziękuję imza podejmowane i realizowane cenne inicjatywy, z których najważniejsza jest nade wszystko troska duchowa i materialna o bezdomnych, której inicjatorem jest pan Waldemar Morawiec wraz z małżonką Krystyną. W to wielkie dzieło włącza się także wspólnota Mamrena czele z panią Bożeną Zeman.

Nie mogę ze względu na brak czasu dokonać bilansu dotychczasowej owocnej działalności oddziału. Musi wystarczyć ogólne powiedzenie o jego aktywności. Takie stwierdzenie jest zgodne z tym, czego żąda od nas Pan Jezus: „aby nie wiedziała prawa ręka, co czyni lewa”. Jesteśmy ludźmi wierzącymi i wiemy, że Bóg dostrzega każde ludzkie dobro i stokrotnie je nagradza, często już za życia doczesnego. Jego więc serdecznie proszę, aby hojną ręką wam błogosławił, a zmarłym dał niebo.

Zachęcam was,wszystkich już zrzeszonych, abyście nadal z pasją realizowali swoje powołanie poprzez formację duchową i społeczną. Troszczcie się przede wszystkim o swoją świętość, bo Akcja Katolicka jest szkołą świętości. Pomagajcie swoim bliskim i znajomym wzrastać w wymiarze ludzkim i utwierdzać się w wierze. Pamiętajcie o tym, że Akcja Katolicka odznaczała się zawsze wielkim umiłowaniem Jezusa i Kościoła. Również dzisiaj jesteście wezwani do kontynuowania tego szczególnego powołania, służąc w rodzinie, w parafii i w diecezji. Nie ustawajcie w trosce o zbawienie wszystkich ludzi.Wszystkich tu zebranych, drodzy bracia i siostry, gorąco zachęcam, abyście – jeżeli jeszcze tego nie uczyniliście – odnaleźli swoje miejsce w Akcji Katolickiej, aby stała się ona dla was szkołą świętości i apostolstwa.

Tak się pięknie składa, że dzisiaj obchodzimy także pamiątkę poświęcenia kościoła własnego. Wiemy, jak potrzebna jest świątynia jako miejsce kultu Bożego. Ileż trudu podejmowali nasi praojcowie, by ten kościół wybudować, a ileż trudu podejmują pokolenia, żeby ten kościół był piękny, żeby był godny sprawowanych w nim świętych czynności. Każdy z nas lubi swój kościół parafialny, jest z nim jakoś zżyty, martwi się jego losem. Każdy z nas tak często patrzy w jego stronę, nasłuchuje odgłosu dzwonów. Każdy z nas też ma swoje w nim ulubione miejsce.

Kiedyś w jednym z pism katolickich pewien robotnikdał niezwykłe świadectwo odczuwania bliskości kościoła jako świątyni w codziennym, wypełnionym pracą życiu: „Lubię wracać do domu po drugiej zmianie. Jest ciemno. Po drodze mijam kościół i wieczna lampka prześwitująca przez kościelne witraże uświadamia mi, że jest Chrystus, który mnie kocha. Po prawej stronie mam plebanię. Migotliwe światło lampki pozwala mi wierzyć, że oto teraz mój ksiądz proboszcz modli się za mnie i moją parafię, odmawiając brewiarz”. To bardzo piękne świadectwo.

Największym dobrem, jakie dają nam kościoły, jest niewątpliwie jedność z Chrystusem, naszym Panem. To one właśnie ułatwiają, a w wielu wypadkach wręcz umożliwiają wypełnienie jednego z największych pragnień Jezusa Chrystusa wyrażonego w modlitwie do Boga Ojca: „[…] aby byli jedno, podobnie jak my jedno jesteśmy. […]niech staną się doskonałą jednością, aby świat poznał, że to Ty Mnie posłałeś i że ich tak umiłowałeś, jak Mnie umiłowałeś”(J 17, 23). Dzisiaj więc dziękujemy Bogu za to, że pozwala nam gromadzić się co niedzielę przy Chrystusowym ołtarzu w naszym pięknym kościele. Wciąż przecież powraca do nas Jego wołanie: „Gorąco pragnąłem spożyć tę Paschę z wami” (Łk 22, 15).

W świecie współczesnym wielu ludzi nie dba o kontakt ze swoją parafią i nie nawiedza swojego kościoła. Jeśli brak tego kontaktu z kościołem, a więc ostatecznie z Chrystusem jest konsekwentny i trwały, może doprowadzić do tego, że w chwili pogrzebu ten kościół parafialny nie będzie dla nas otwarty. Bardzo smutne są pogrzeby ludzi ochrzczonych, które omijają kościół.

Spotkanie z Chrystusem jest nam wszystkim bardzo potrzebne. Odczytanyprzed chwilą fragment Ewangelii ukazuje niezwykłe spotkanie Zacheusza z naszym Panem. Jak pamiętamy, Zacheusz był bardzo zamożnym współpracownikiem znienawidzonych przez Żydów okupantów rzymskich, był wyzyskiwaczem swojego narodu, kimś, kto z powodu swej złej reputacji nie mógł nawet marzyć o zbliżeniu się do Mistrza. Jednak spotkanie z Jezusem radykalnie zmieniło jego życie, jak to – być może – było i może być codziennie w przypadku każdego z nas.

Zacheusz wspiął się na drzewo, sykomorę, żeby chociaż zobaczyć Mistrza, i usłyszał słowa, których nie mógł się spodziewać: „Zacheuszu, zejdź prędko, albowiem dziś muszę się zatrzymać w twoim domu” (Łk 19,5). Pod wpływem bliskości Jezusa i Jego słów dokonuje się przemiana serca tego człowieka. Już na progu swego domu składa Zacheusz takie oświadczenie: „Panie, oto połowę mego majątku daję ubogim, a jeśli kogo w czym skrzywdziłem, zwracam poczwórnie” (Łk 19,8). Na przykładzie Zacheusza widzimy, jak Chrystus rozjaśnia mroki ludzkiego sumienia. W świetle Jego nauki poszerzają się horyzonty ludzkiej egzystencji, zaczyna się dostrzegać świat ludzi i ich potrzeby. Rodzi się poczucie więzi z drugim człowiekiem, świadomość społecznego wymiaru człowieka i w konsekwencji poczucie sprawiedliwości.

Jezus, prosząc także i ciebie, by mógł przyjść do twojego domu, podobnie jak to uczynił w przypadku Zacheusza, wzywa ciebie po imieniu. Twoje imię jest Mu drogie. On nas miłuje, takimi jakimi jesteśmy, i żaden grzech, wada czy ułomność, błąd lub zaniechanie nie sprawią, by zmienił zdanie. Dla Jezusa – pokazuje to dobitnie Ewangelia – nikt nie jest gorszy i daleki, obcy czy wykluczony, nie ma człowieka bez znaczenia, wszyscy jesteśmy umiłowani i ważni. Drodzy bracia i siostry, nie bójcie się powiedzieć Chrystusowi „tak” – z całym entuzjazmem serca, nie bójcie się odpowiedzieć Chrystusowi wielkodusznie na Jego zaproszenie, nie bójcie się pójść za Nim!

Na zakończenie życzę wam odwagi w realizacji swojego chrześcijańskiego powołania. Bóg jest z wami, przyszłość należy do was. Zawsze z Chrystusem i Jego Matką idźcie śmiało ku przyszłości. Idźcie ku przyszłości świadomi sił, jakie macie w sobie, w duszach i ciałach. Parafialnemu Oddziałowi Akcji Katolickiej w Bielsku-Białej Kamienicydedykuję na następne, oby długie i szczęśliwe lata, słowa Ojca Świętego Jana Pawła II wypowiedziane w 1993 roku: „Akcjo Katolicka nie lękaj się, należysz do Kościoła i jesteś w sercu samego Boga!”. Amen.

Related posts