Grudzień 17, 2017

Homilia Ks. Prof. Tadeusza Borutki podczas Mszy Św. na X lecie POAK w Rychwałdzie – 10 września 2017 roku

Czcigodny Ojcze Kustoszu, drodzy bracia kapłani,  drogi panie prezesie Parafialnego Oddziału Akcji Katolickiej wraz z wszystkimi zrzeszonymi w nim członkami, sympatycy i przyjaciele Akcji Katolickiej, a nade wszystko parafianie rychwałdzcy i przybyli pielgrzymi.

Dzisiaj świętujemy przy tym ołtarzu i przed tym cudownym wizerunkiem Matki Bożej Rychwałdzkiej, którą nazywamy także Panią Ziemi Żywieckiej, dziesięciolecie istnienia i działania Akcji Katolickiej w tutejszej parafii. Dobrze pamiętam tamten czas, wszystkie nasze spotkania i rozmowy z ówczesnym proboszczem o. Radosławem Konarskim, który czynił starania, aby oddział Akcji Katolickiej tutaj mógł być założony. Kierowało  nim  pragnienie, aby zrealizować testament zmarłego dwa lata temu Ojca Świętego Jana Pawła II. Pamiętał bowiem jego słowa, że bez Akcji Katolickiej infrastruktura zrzeszeń katolickich w Polsce jest niepełna.

W tym celu kontaktował się ze swoimi wiernymi, wyjaśniał na spotkaniach czym jest to stowarzyszenie, a kiedy zebrał odpowiednią grupę, zwrócił się do ks. bpa Tadeusza Rakoczego, ówczesnego pasterza diecezji, o powołanie parafialnego oddziału. Wskazał wówczas na pana Wacława Olesia, jako na kandydata na pierwszego prezesa tegoż oddziału. Od tamtego czasu minęło już dziesięć lat, zmienił się asystent, zmienili się niektórzy członkowie, jedni odeszli, inni włączyli się w działalność, szczęśliwie nie zmienił się prezes.

Parafialny Oddział działa prężnie i owocnie, włącza się odpowiedzialnie w życie parafii i sanktuarium, a także jest czynnie obecny we wszystkich pracach na szczeblu naszej diecezji. Trudno zliczyć i wskazać wszystkie podjęte i zrealizowane inicjatywy, musi wystarczyć ogólne zapewnienie, że było ich wiele – na miarę możliwości zrzeszonych w nim ludzi. Warto wspomnieć założenie i prowadzenie tutejszego klubu sportowego, organizowanie różnych spotkań formacyjnych, organizowane wrześniowych nabożeństw fatimskich, niesienie pomocy materialnej i duchowej ludziom potrzebującym, organizowanie spotkań z racji św. Mikołaja – patrona tutejszej parafii, ufundowanie i poświęcenie sztandaru.

Korzystam dzisiaj z okazji, aby serdecznie podziękować za wszystkie działania podejmowane i realizowane przez  tutejszy oddział. A podziękowania te składam na ręce o. dra Bogdana Kocańdy, który nie tylko otacza opieką tutejszy oddział, ale od wielu już lat prowadzi rekolekcje wakacyjne dla naszych członków. Jestem wdzięczny panu prezesowi Wacławowi Olesiowi i jego małżonce pani Jolancie, a także panu Bogusławowi Wnętrzakowi, członkowi DRIAK  i jego małżonce, za wielką pomoc i troskę o nasze stowarzyszenie. Nie byłoby tego oddziału bez zaangażowania się tutejszych parafian, którzy licznie i chętnie go wspomagają. Jesteście bardzo cenni i potrzebni Kościołowi w dziele nowej ewangelizacji.

Akcja Katolicka w Kościele powszechnym działa już od 1928 r., w Polsce została reaktywowana w 1995 r.W tym długim czasie dokonała wielu szlachetnych dzieł zarówno w życiu poszczególnych ludzi, jak i ludzkich wspólnot. Mimo różnych trudności przyniosła wiele wspaniałych owoców. Zrodziła wielu ludzi świętych. Ojciec Święty Jan Paweł II stwierdził z mocą, że jest ona „wyjątkowym powołaniem”, „szczególnym charyzmatem” i „specjalnym urzędem”. Nie jest ona bowiem wyłączną wspólnotą świeckich założycieli, gdyż jest związana ściśle z posługą biskupa i proboszcza. Służy bezpośrednio diecezjii parafii, włącza się w działania biskupa i proboszcza, którym niesie pomoc.

Jest ona przede wszystkim środowiskiem stałej formacji duchowe, kulturowej, duszpasterskiej i społecznej wiernych świeckich, dzięki której mogą oni uczestniczyć w sposób kompetentny i mądry w życiu Kościoła. Sobór Watykański II wzywa zarówno biskupów jak i kapłanów, aby ją wspierali i troszczyli się o jej prawidłowy rozwój. Wobec tego niepokoją pytania o to czy ma ona sens dzisiaj, czy jest potrzebna Kościołowi. Niektórzy wróżą jej rychły schyłek. Zamiast więc pytać o jej przyszłość, lepiej by było troszczyć się o jej teraźniejszość. Nie ma przyszłości bez teraźniejszości. Z tego też powodu wypowiedział wspaniałe słowa papież Jan Paweł II, które lubię przypominać: „Akcjo Katolicka nie lękaj się, należysz do Kościoła i jesteś w sercu samego Boga”.

Patrząc na święte życie wielu członków Akcji Katolickiej, choćby wspomnieć bł. Stanisława Starowiejskiego, bł. Karoliny Kózkównej, czy św. GiannyBerettyMolla, albo bł. GirgioFrasati, zaczynamy pojmować, jak bardzo słowo Boże potrafi formować człowieka, uczynić go dobrym i skutecznym narzędziem w ręku Pana ludzkich losów. On potrzebuje naszych stóp, rąk i ust, ale przede wszystkim potrzebuje naszego serca, aby Dobra Nowina o Jego miłości była przyjmowana przez kolejne pokolenia ludzi, i by z kolei wyzwalała w nich odruchy dobra i miłości, braterstwa i solidarności.

Czytania biblijne Mszy św. tej niedzieli podejmują temat miłości braterskiej we wspólnocie wierzących, której źródłem jest jedność Trójcy Świętej. Apostoł Paweł stwierdza, że całe Prawo Boże ma swą pełnię w miłości, tak iż w naszych stosunkach z innymi dziesięcioro przykazań i wszystkie inne normy sprowadzają się do polecenia: «Miłuj bliźniego swego jak siebie samego!» (Rz 13, 8-10). Tekst Ewangelii św.Mateusza mówi nam, że miłość braterska wiąże się również z poczuciem wzajemnej odpowiedzialności, dlatego, jeśli mój brat grzeszy przeciwko mnie, winienem odnieść się do niego z miłością i przede wszystkim porozmawiać z nim osobiście, uzmysławiając mu, że to, co powiedział lub zrobił, nie jest dobre. Taki sposób postępowania nazywa się braterskim upomnieniem: nie jest to reakcja na doznaną zniewagę, ale podyktowane jest miłością do brata. Św. Augustyn pisze: «Ten, kto cię obraził, czyniąc to, zadał samemu sobie poważną ranę, a czyż ciebie nie obchodzi rana twego brata?… Winieneś zapomnieć o doznanej krzywdzie, ale nie o ranie twego brata» (Mowy 82, 7).

A jeśli brat mnie nie posłucha? Jezus w dzisiejszej Ewangelii wskazuje stopniowe postępowanie: najpierw ponowna rozmowa z nim w obecności innych dwóch lub trzech osób, aby pomóc mu lepiej zdać sobie sprawę z tego, co uczynił; jeśli pomimo tego nadal odrzuca on uczynioną uwagę, trzeba o tym powiedzieć wspólnocie; a jeśli nie posłucha nawet wspólnoty, trzeba dać mu do zrozumienia, że sam spowodował dystans, oddzielając się od wspólnoty Kościoła. To wszystko wskazuje na istnienie współodpowiedzialności na drodze życia chrześcijańskiego: każdy, świadomy swoich ograniczeń i błędów, jest wezwany do przyjęcia upomnienia braterskiego i dopomagania innym przez tę szczególną posługę.

Innym owocem miłości we wspólnocie jest zgodna modlitwa. Jezus mówi: «Jeśli dwóch z was na ziemi zgodnie o coś prosić będzie, to wszystko otrzymają od mojego Ojca, który jest w niebie. Bo gdzie są dwaj albo trzej zebraniw imię moje, tam jestem pośród nich» (Mt 18, 19-20). Modlitwa osobista jest oczywiście ważna, a nawet niezbędna, ale Pan zapewnia o swej obecności wspólnotę, która — choć bardzo mała — jest zjednoczona i jednomyślna, ponieważ odzwierciedla rzeczywistość samego Boga w Trójcy Jedynego, doskonałą komunię miłości. Musimy ćwiczyć się zarówno w upominaniu braterskim, które wymaga wielkiej pokory i prostoty serca, jak i w modlitwie, aby była zanoszona do Boga przez wspólnotę prawdziwie zjednoczoną w Chrystusie.

Prośmy o to wszystko za wstawiennictwem Najświętszej Maryi, Matki Bożej Rychwałdzkiej, i św. Jana Pawła II patrona Akcji Katolickiej. Niech Oni czuwają nad tutejszym parafialnym oddziałem Akcji Katolickiej i prowadzą ku szlachetnej i szczęśliwej przyszłości.  „Akcjo Katolicka nie lękaj się, należysz do Kościoła i jesteś w sercu samego Boga”.

Related posts