Wrzesień 23, 2017

Bp Tadeusz Rakoczy – Opłatek w Żabnicy

Homilia podczas diecezjalnego

spotkania opłatkowego dla Akcji Katolickiej 8 I 2011 r. w Żabnicy

1 J 4, 7-10; Mk 6, 34-44

 

Umiłowani Bracia i Siostry! Droga rodzino apostolska i modlitewna zrzeszona w Akcji Katolickiej naszej diecezji. Wspólnoto parafialna pw. Matki Bożej Częstochowskiej w Żabnicy i Parafialny Oddziale Akcji Katolickiej, wy którzy zorganizowaliście tę wspaniałą uroczystość i gościnnie podejmujecie licznych przedstawicieli Diecezjalnego Instytutu Akcji Katolickiej.

Czcigodni bracia w kapłaństwie i wszyscy bracia i siostry we chrzcie św. Akcjo Katolicka, która tradycyjnie w betlejemskim świetle Tajemnicy Bożego Narodzenia, razem z aniołami, pasterzami, z Trzema Królami – Mędrcami ofiarujesz od 15 lat swego istnienia wspaniały dorobek w duchu waszego charyzmatu – zawierzacie przez serce i ręce Maryi i Józefa – Nowonarodzonemu to wszystko, co jest w was i pośród was, aby odpowiedzieć na wyzwania współczesnego świata, na wszystko, co przed nami, zgodnie z możliwościami ludzkiego umysłu i serca oświeconego światłem wiary.

I ta szczególna dzisiejsza uroczystość wpisuje się głęboko w obchody 15. rocznicy powołania Akcji Katolickiej w naszym Kościele lokalnym i jest świątecznym wyrazem tych pięknych owoców, jakie dzięki wam ubogaciły ten Kościół w budowaniu w nas i przez nas Królestwa Niebieskiego i jest znakiem widzialnym i skutecznym waszego otwarcia się na dalsze przeżywanie od Boga daru i wypełnianie zadania wobec Boga i świata, w którym żyjemy.

Od lat tradycyjnie już co roku zbieramy się na spotkaniu opłatkowym w naszej wspólnocie Akcji Katolickiej. Piękna to tradycja i ogromnie się cieszę, że wszyscy staramy się ją pielęgnować i podtrzymywać. Ogromnie się też cieszę z naszego dzisiejszego spotkania. i cieszę się, że odbywa się ono właśnie tutaj w parafii Matki Bożej Częstochowskiej w Żabnicy. Przepełniony tą radością i natchniony oczekiwaniem na tę cudowną chwilę, jaką będzie łamanie się wigilijnym opłatkiem, serdecznie witam wszystkich, którzy tu przybyli. Witam i pozdrawiam wszystkich Kapłanów, asystentów Akcji Katolickiej, z ks. kan. Jackiem Jaskiernią proboszczem i wikariuszem tej parafii i ks. prałatem Tadeuszem Borutką asystentem kościelnym, który bardzo twórczo i owocnie, naukowo i w duchu wiary wspiera rozwój Akcji Katolickiej nie tylko w naszej diecezji, ale i w całej Polsce. Witam i pozdrawiam tutejszy Parafialny Oddział Akcji Katolickiej, który odznacza się tak wielką gorliwością w działaniu; witam Zarząd Diecezjalnego Instytutu Akcji Katolickiej, wraz z prezesem Andrzejem Kamińskim, i witam członków i członkinie Diecezjalnej Rady tegoż Instytutu a także ich współmałżonków, których obecność nadaje szczególnie rodzinny charakter naszemu świątecznemu spotkaniu. Witam wreszcie przedstawicieli władzy samorządowej, z panem Wójtem, oraz pana Stanisława Szweda posła na Sejm RP a zarazem członka Akcji Katolickiej. Serdecznie witam też i pozdrawiam sympatyków i dobrodziejów naszego Stowarzyszenia oraz wszystkich zaproszonych gości.

Zgromadziliśmy się dzisiaj w naszej wspólnocie Akcji Katolickiej, by przełamać się opłatkiem, by życzyć sobie wzajemnie wszystkiego, co najlepsze, ale także – i przede wszystkim, by oddać pokłon Panu, który raz zrodzony      w betlejemskim żłobie pragnie nieustannie rodzić się        w każdym ludzkim sercu i napełniać je wartościami, które stają się fundamentem i celem człowieczeństwa.

Ten pokłon oddajemy dzisiaj Chrystusowi Nowo Narodzonemu przy ołtarzu eucharystycznym. Czytaliśmy przed chwilą w Ewangelii, która opisuje rozmnożenie chleba i ryb dla ludzi głodnych, że Jezus „odmówił nad chlebem i rybami błogosławieństwo, połamał i dawał” – a słowa te przenoszą nas do wieczernika. Podczas ostatnie wieczerzy „Pan Jezus (…) wziął chleb i dzięki uczyniwszy połamał      i rzekł do Apostołów: <To jest Ciało moje za was wydane. Czyńcie to na moją pamiątkę” (1 Kor 11, 23-24). Apostołowie zapamiętali też, że podczas ostatniej wieczerzy Chrystus powiedział do nich: „to czyńcie na Moją pamiątkę”.

Odkąd „w mieście Dawida narodził się wam Zbawiciel, którym jest Mesjasz, Pan” (Łk 2,11), jest On już stale obecny wśród nas w Eucharystii, naprawdę jest „Bogiem  z nami” i naprawdę pragnie być w nas. Już nie jest Bogiem odległym, którego można jakoś z oddali intuicyjnie odczuć poprzez dzieło stworzenia i przez sumienie, lecz jest na świecie, z nami, tak bliski, jak bliski może być tylko Bóg w swojej wszechmocy i miłosierdziu. Jest z nami na tym ołtarzu i w tym tabernakulum i w każdym kościele.

Przychodząc na świat, odwieczne Słowo Ojca objawiło nam bliskość Boga, ale objawiło nam też ostateczną prawdę o człowieku, o jego wielkości i jego odwiecznym przeznaczeniu – i pozostało już z nami, na zawsze, by być dla nas wsparciem, by być drogowskazem, by być światłem, które oświetla ciemności i pomaga nam kroczyć w mroku po wertepach życia. To odmieniło wszystko w świecie, odmieniło człowieka, jego los, jego cele i jego nadzieje. I rozjaśniło, na zawsze już i ostatecznie, ciemną tajemnicę istoty ludzkiej oraz jej bytowania na ziemi, nie ulega bowiem wątpliwości – i wszystko to potwierdza, że „misterium człowieka wyjaśnia się prawdziwie jedynie w misterium Słowa Wcielonego” (KDK 22).

Wobec tego musimy powtórzyć za pasterzami: „Nuże, chcę iść do Betlejem i zobaczyć Słowo, które tam się spełniło”. Skoro Ewangelia opowiada nam historię pasterzy, to czyni to w konkretnym celu. Ukazując ich chce nam pokazać, jak we właściwy sposób odpowiedzieć na to przesłanie, które jest zwrócone także i do nas. Co więc nam mówią ci pierwsi świadkowie wcielenia Boga?

Mówią, że obecność Chrystusa to wielka obietnica      i wielkie zobowiązanie, że to dar, że to nadzieja, że to wezwanie, które powinniśmy umieć przekazywać innym        i którymi powinniśmy się umieć dzielić ze wszystkimi. My, ludzie Akcji Katolickiej, mamy wyczulony słuch i wrażliwe serca. Słyszmy więc te słowa pasterzy, słyszeliśmy je już od dawna i od dawna wychodzimy im naprzeciw. Wszystkie podejmowane przez Akcję wysiłki jedno mają na celu: realizować to, o czym mówią pierwsi świadkowie Wcielenia. Czyż nie jest celem Stowarzyszenia „instaurare omnia in Christo”? Jest. Tymi właśnie słowami jego cel nakreślił papież Pius XI, powołując je do życia w 1928 r. Akcja Katolicka powstała, by prowadzić wszystkich do Chrystusa    i otwierać wszystkich na Chrystusa, tak aby mógł On odnawiać życie osobiste i społeczne, aby to Dziecię, któremu ponad dwa tysiące lat temu pasterze oddali hołd nocą        w grocie w Betlejem, nie przestało nas nawiedzać w naszym codziennym życiu, gdy jako pielgrzymi zmierzamy do Królestwa, aby wlewało w nasze serca nadzieję na wieczne zbawienie, aby było blisko, jak najbliżej nas wszystkich.

Chodzi więc, moi drodzy, o podejmowanie przez nas troski Boga o udoskonalenie i zbawienie tego stworzenia, jakim jest człowiek. A więc o tworzenie duchowej rodziny ludzi wierzących. O realizowanie i rozwijanie naszych ludzkich talentów, możliwości i Bożych darów dla budowania Królestwa Bożego, a więc dla ożywienia wiary, umocnienia nadziei i rozpalenia miłości.

To nasze wielkie pragnienie, nasze wielkie życzenie: by Chrystus był blisko nas. On to życzenie spełnia, nawet jeśli Go nie prosimy. Jest blisko, jest ze mną, jest z nami, jest z każdym w szczęściu i w cierpieniu, w zdrowiu i w chorobie, jako przyjaciel i wierny oblubieniec, zawsze promieniując radością i przesycając wszystko radością. Niektórzy ludzie zapytują, czy ta radość nie jest pozorna, sztuczna, czy w ogóle jest jeszcze możliwa. Ale przecież wystarczy tylko spojrzeć w twarze tych, którzy nią żyją, chociażby w twarz bł. Matki Teresy z Kalkuty, tego świadka prawdziwej radości ewangelicznej, która pisała w swojej książce Radość dawania siebie innym (Ed. Paoline 1987): „Niecierpliwie czekamy na raj, gdzie jest Bóg,        a przecież możemy żyć w raju już tutaj i już w tym momencie. Szczęście z Bogiem znaczy kochać tak jak On, pomagać tak jak On, dawać tak jak On, służyć tak jak On” (s. 143). I to jest radość. Napełnia ona serce każdego, kto służy potrzebującym. W kimś takim, kto służy, kto kocha w taki sposób i czyni ze swego życia dar miłości, mieszka Bóg, a On zawsze rozradowuje duszę, przepełnia ją weselem i z radością, w radości prowadzi do radości drogą, którą także jest radość, którą jest On.

Niestety w dzisiejszym świecie wielu ludzi zatraca więź z Chrystusem, schodzi z Jego drogi, nie zauważa Jego wyciągniętej ręki i „nie uważa – jak mówił papież Benedykt XVI podczas Pasterki w 2009 r. – spraw Bożych za priorytetowe. (…) Większość z nas bez problemu oddala je na później. Robi się to, co tu i teraz wydaje się nie cierpiące zwłoki. W spisie rzeczy najważniejszych Bóg często znajduje się na końcu. Do Niego – myśli się – będzie zawsze czas powrócić. Ewangelia mówi nam: Bóg jest największym priorytetem. Jeżeli coś w naszym życiu wymaga bezzwłocznego pośpiechu to tylko sprawa Pana Boga. Pan Bóg jest ważny, najważniejszy w naszym życiu. Właśnie tego uczą nas pasterze. Chciejmy od nich nauczyć się wewnętrznej wolności, zdolnej oddalić na drugi plan inne zajęcia – choćby nie wiem jak były ważne – aby pójść do Pana Boga, pozwolić Mu wejść w nasze życie i w nasz czas”.

Ten nasz czas, to nasze życie oświetliła Światłość, która objawiła się w Betlejem i bezustannie już oświetla nasze życie ukazując je w całej pełni i ukazując drogę, która prowadzi do pełni człowieczeństwa, w przyszłość, która też jest jasna, oświetlona tym Światłem. Trzeba śmiało patrzeć w tę przyszłość i trzeba śmiało w nią iść. To twoje przeznaczenie, Akcjo Katolicka, twój dar i zadanie.

Duc in altum, Akcjo Katolicka! Z odwagą patrz        w przyszłość” – mówił Sługa Boży Jan Paweł II 26 kwietnia 2002 r. do delegatów na XI Zgromadzenie Krajowe Włoskiej Akcji Katolickiej. Patrzenie w przyszłość z odwagą to postawa, którą rodzi świadomość uczestnictwa w Akcji Katolickiej a konkretyzuje pamięć, iż od samego początku jest ona – zgodnie ze słowami papieża Piusa XI – bezcennym darem zrodzonym z Opatrznościowego natchnienia, jednoczącą, konstruktywną i dynamiczną siłą współczesnego procesu umacniania roli ludzi świeckich w Kościele i w świecie.

I do tego właśnie została ona powołana. Każdy jej członek, jak każdy chrześcijanin, powinien składać świadectwo o tym, że jego życie zostało przemienione dzięki łasce i przepełnione miłością, i każdy, oświecony nauką społeczną Kościoła, powinien angażować się w obronę świętego daru życia, w ochronę godności osoby ludzkiej, w urzeczywistnianie wolności wychowania, w uświadamianie prawdziwego sensu małżeństwa i rodziny, w działalność charytatywną na rzecz najbardziej potrzebujących.

Jak wiemy, podstawowym miejscem działania Akcji Katolickiej jest parafia. W niej ona powstaje i dla niej pozostaje w służbie. Parafia stanowi więc jej pierwsze środowisko. Stawia to przed nią nowe zadania i nowe wymagania. Zawsze powinna ona być, a teraz powinna być jeszcze bardziej „domem wspólnoty chrześcijańskiej”, do której się przynależy dzięki łasce Chrztu Świętego; „szkołą świętości” dla wszystkich chrześcijan; „laboratorium wiary”, w którym są przekazywane podstawowe elementy katolickiej tradycji; „miejscem formacji”, w którym wychowuje się ludzi do wiary i wprowadza do misji apostolskiej.

Dzisiejsza parafia powinna odkryć w sobie silniejszą niż dotychczas potrzebę życia i świadczenia Ewangelii. Tak jak Kościół nie istnieje dla samego siebie, jak Akcja Katolicka nie istnieje dla samej siebie, tak samo parafia nie istnieje dla samej siebie! Kościół został powołany do istnienia, aby stać się sakramentem jednania człowieka z Bogiem i ludzi między sobą, parafia istnieje natomiast po to, aby przekształcać lokalną społeczność, nadając jej cechy Królestwa Bożego. Powinna ona nawiązać dialog z wszystkimi ludźmi, którzy w niej zamieszkują, i preferencyjnie traktować ludzi potrzebujących, odczuwających niedostatek materialny czy duchowy, oczekujących wsparcia w poszukiwaniu Boga. Jeśli parafia nie zastosuje się do tych wskazań, to utraci swoją skuteczność, a więc zatraci tożsamości i ducha apostolstwa.

Dobrze jest więc, jeśli przy parafii działa Akcja Katolicka. Zawsze wnosi ona w nią wielki wkład codziennego świadectwa komunii, wielki wkład w formację świeckich dojrzałych w wierze, wielki wkład w niesienie do każdego środowiska apostolskiego zapału misyjnego. Fundamentem i źródłem działania, jak również odnowienia Akcji Katolickiej a przez nią odnowienia parafii jest przede wszystkim duchowość. Powinna mieć ona pierwszeństwo nad wszelką odnową strukturalną i organizacyjną, a jej podstawą powinna być codzienna formacja, prowadzona zarówno przez asystentów, samych członków Akcji, księży    z parafii, jak i osoby z zewnątrz.

Niezastąpioną rolę w formacji duchowej, religijnej      i moralnej Akcji Katolickiej odgrywa kapłan Asystent. Akcja Katolicka jest szczególnym stowarzyszeniem, do którego należą wyłącznie katolicy świeccy, ale bez aktywnej w niej roli duchownego, nazywanego Asystentem kościelnym, nie zaistnieje ona naprawdę i nie nabierze prężności apostolskiej. W zasadzie nie do pomyślenia wręcz jest jej działanie bez kapłana i biskupa. Wynika to bezpośrednio z charyzmatu stowarzyszenia, którego pierwszą bodaj charakterystyką jest bliska, bezpośrednia współpraca        z hierarchią. Bo taka jest struktura Kościoła. Jak pokazuje praktyka życia, niesie to ze sobą wiele szans i korzyści, ale stwarza także wiele trudności.

Akcja Katolicka potrzebuje kapłanów rozumiejących jej misję i gotowych wspierać wszystkie jej dzieła. Wiele razy już mówiłem, że tam gdzie znajdują się oddani jej kapłani – rozwija się ona i umacnia, natomiast tam, gdzie ich brak – słabnie, wręcz zamiera. Wielka i ważna jest zatem ich rola. Korzystam dzisiaj z okazji, by wszystkim podziękować za codzienna troskę o Akcję Katolicką i by ich usilnie prosić, aby czuwali nad jej działalnością i wspierali ją swoim ojcowskim sercem i mądrą radą, aby stawała się coraz bardziej wierna swemu apostolskiemu posłannictwu. „Bądźcie pewni – mówił do Asystentów Sługa Boży Jan Paweł II – bycie Asystentami Akcji Katolickiej, właśnie przez szczególną relację współodpowiedzialności wszczepionej w samo doświadczenie stowarzyszenia, stanowi źródło płodności i owocności dla waszej apostolskiej pracy      i dla świętości waszego życia” (Watykan, 19 luty 2003 rok).

Kochani moi! Kończąc już, składam Wam wszystkim serdeczne życzenia. Niech Chrystus Pan obdarzy Was łaską świętości i odwagą apostolskiego działania. Niech Wasze zaangażowanie w obronę zagrożonego ludzkiego życia i troska o przeżywającą głęboki kryzys rodzinę, będzie na miarę świadectwa, którego pilnie potrzebuje współczesny świat. Niech Matka Najświętsza i św. Józef wspomagają Was w tym niełatwym świadczeniu. Niech rozpoczęty co dopiero nowy rok będzie bogaty w Wasze zespołowe działaniu na rzecz uświęcania świata. Bądźcie prawdziwymi świadkami radości narodzin Bożego Syna, który przyszedł, by zbawić każdego człowieka, by zbawić każdą i każdego z nas. Amen.

Related posts