Wrzesień 23, 2017

Ks. Prof. Tadeusz Borutka – X-lecie POAK Drogomyśl

20 X 2012 r. X-lecie Akcji Katolickiej w parafii pw. Matki Bożej Częstochowskiej w Drogomyślu

Łk 12, 8–17                                                                                                            

Przed dwudziestoma laty religijność była czymś oczywistym. Ludzie przybywali do kościoła dość tłumnie. Nie było większych problemów z wiarą dzieci i młodzieży. Dzieci przychodziły całymi grupami do salek parafialnych, dziewczęta wstępowały do Dzieci Maryi, starsi chłopcy uczyli młodszych, jak mają służyć przy ołtarzu. Niektórzy prześcigali się w tym, kto będzie niósł sztandar lub chorągiew podczas procesji. Wielu, nastawianych przez nauczycieli czy urzędników państwowych przeciwko Kościołowi, potrafiło stanąć w Jego obronie. Zdejmowane niegdyś ze szkolnych sal krzyże zostały ponownie zawieszone. Ludzie nie wstydzili się przyznać do Boga, dawać świadectwo wierze w Chrystusa!

Dziś czymś wyjątkowym jest widok młodych chłopców dumnych z tego, że kochają Boga. Rzadko słyszymy o pięknych świadectwach zaangażowania w życie Kościoła. Coraz więcej młodych ludzi publicznie przyznaje się do tego, że nie wierzy w Boga, że nie chce mieć z Nim nic wspólnego. Zdarza się nierzadko, że wartości religijne zostają w sposób wyjątkowo perfidny wyśmiane. Kpiny z Boga i Jego Kościoła stają się dziś powodem do chluby!

Patrzymy na to, co dzieje się w świecie i Europie, trzymamy w ręku Biblię i mamy wrażenie, że zapominamy o Bogu, Jego słowa nic już nie znaczą. Dlatego papież Benedykt XVI zainaugurował w Kościele powszechnym Rok Wiary. To odpowiedź na kryzys duchowy, jaki przeżywa świat współczesny. Wiara bywa często niedoceniania przez ludzi wierzących, którzy ulegają laicyzacji, przyjmują ideologie wrogie Bogu, z łatwością krytykują Kościół, jakby ich nic z nim nie łączyło, przyjmują modne poglądy i dopasowują do nich swoje myślenie i życie. Odchodzą od Chrystusa i tracą więzi ze wspólnotą Kościoła. Wyrazem tego jest niewielka frekwencja na mszy świętej w niedziele i notoryczny brak wychowania religijnego w rodzinach. Długo można by mówić o tych wszystkich niepokojących objawach utraty wrażliwości na Pana Boga i więzi ze wspólnotą Kościoła.

Trzeba zdobyć się na wysiłek i przywrócić wierze w Boga właściwe miejsce w swoim życiu osobistym, rodzinnym i społecznym. Dobrze wiemy, że wiara jest łaską i Bóg tę łaskę daje każdemu człowiekowi. Nikt więc nie może powiedzieć, że został jej pozbawiony. Dając tę łaskę każdemu człowiekowi, Pan Bóg szanuje ludzką wolność. To od człowieka w gruncie rzeczy zależy, czy tę łaskę przyjmie, czy nią wzgardzi. Bóg nie chce pozbawiać człowieka wolnej woli w tej tak podstawowej kwestii.

Wiara jest potrzebna człowiekowi, bo dzięki niej znajduje pewność swojego zbawienia. Wiara w Chrystusa otwiera przed nami perspektywę życia wiecznego. Naturalnie, że musi ona być potwierdzona uczynkami, a ściślej mówiąc – dobrym życie. Brak spójności pomiędzy wyznawaną wiarą i praktykowanym życiem jest antyświadectwem, prowadzi do zgorszenia, czyli osłabienia wiary wśród innych. Dzisiaj bardzo potrzebujemy odważnych świadków wiary. Rok Wiary ma pobudzić wszystkich wierzących do głębokiej refleksji nad swoim codziennym życiem duchowym i religijnym.

Obchodzimy dzisiaj X-lecie powołania parafialnego oddziału Akcji Katolickiej w Drogomyślu, który został powołany do istnienia przez Księdza Biskupa Ordynariusza 9 stycznia 2002 r. Intencją powstania tego stowarzyszenia było stworzenie środowiska ludzi wierzących, którzy przez swoją formację staną się prawdziwą elitą katolicką. Jak wiemy, Akcja Katolicka ma być szkołą apostolstwa i świętości. Temu służy praca formacyjna realizowana w parafii przy udziale tutejszego księdza proboszcza i asystenta oddziału Arkadiusza Knefela. Jakże w dniu jubileuszu nie wspomnieć tych, którzy ten oddział utworzyli dziesięć lat temu. Jakże nie wspomnieć pierwszej pani prezes Renatę Ogrodnik, którą Bóg powołał już do wieczności, a która przez trzy kadencje prezesowała Akcji Katolickiej i jej następcy pana Romana Kucharczyka, który od 14 listopada 2011 r. – mimo różnych obowiązków rodzinnych i zawodowych – tak ochotnie poświęca się Akcji Katolickiej.

Przeglądając pobieżnie wszechstronną działalność Parafialnego Oddziału Akcji Katolickiej, patrząc na wszystkie podejmowane tu dzieła, należy wyrazić wielką wdzięczność Panu Bogu, od którego pochodzi wszelkie dobro, ale trzeba też zauważyć, że w tym dobru mają swój udział ludzie. Gdyby nie ich ofiara, zaangażowanie i poświęcenie, nie byłoby tych wszystkich przedsięwzięć, za które w dniu jubileuszu serdecznie dziękujemy. Pozwólcie, że dzisiaj podziękuję wam wszystkim. Wszystkim, nikogo nie wyłączając!

Wróćmy do słów dzisiejszej Ewangelii, w której Chrystus mówi: „Kto się przyzna do Mnie wobec ludzi, przyzna się i Syn Człowieczy do niego wobec aniołów Bożych; a kto się Mnie wyprze wobec ludzi, tego wyprę się i Ja wobec aniołów Bożych” (Łk 12, 8–12). Jestem pewien, że wszystko, co czynimy w ramach naszego pięknego stowarzyszenia, ma charakter świadectwa o naszej wierze i miłości Pana Boga. Postępujmy tak dalej! Starajmy się swoim życiem i działalnością ukazywać Chrystusa. Zapraszajmy innych do naszej wspólnoty. Akcja Katolicka jest potrzebna Kościołowi, bo Kościół potrzebuje ludzi ugruntowanych w wierze, których życie jest na miarę świadectwa. Nie zrażajcie się trudnościami, bo przed nimi nikt z nas nie ucieknie. Nie zrażajcie się krytyką, bo ona wciąż będzie nam towarzyszyć. Bądźmy pewni, że to, co czynimy, ma głęboki sens i przybliża ludziom zbawienie.

Powracają do nas słowa Chrystusa: „Wy jesteście solą dla ziemi… Wy jesteście światłem świata” (Mt 5, 13–14). Jedną z ważnych funkcji soli jest przyprawianie, dodanie smaku pożywieniu. Przez chrzest cała nasza istota została głęboko przemieniona, ponieważ została ’przyprawiona’ nowym życiem pochodzącym od Chrystusa (por. Rz 6, 4). Solą, dzięki której tożsamość chrześcijańska nie traci swojej natury, nawet w świecie ludzi żyjących bez Boga, jest łaska chrztu, która nas odrodziła, czyniąc nas żyjącymi w Chrystusie i zdolnymi do odpowiedzi na Jego wezwanie, by „ofiarować [nasze] ciała na ofiarę żywą, świętą, Bogu przyjemną” (Rz 12, 1). Święty Paweł, pisząc do Rzymian, zachęcał ich, aby zwracali uwagę na ich odmienny, w stosunku do im współczesnych, sposób życia i myślenia: „Nie bierzcie więc wzoru z tego świata, lecz przemieniajcie się przez odnawianie umysłu, abyście umieli rozpoznać, jaka jest wola Boża: co jest dobre, co Bogu przyjemne i co doskonałe” (Rz 12, 2). Od wieków używamy soli także do konserwowania żywności. Jako sól ziemi jesteście wezwani, by zachować wiarę, którą otrzymaliście, i przekazać ją innym. Jedynie pozostając wiernymi Bożym przykazaniom, Przymierzu, które Chrystus przypieczętował własną krwią przelaną na Krzyżu, zostaniecie apostołami i świadkami nowego tysiąclecia.

„Wy jesteście światłem świata…”. Symbol światła przywołuje pragnienie prawdy i osiągnięcia pełni poznania. Gdy światło zanika, nie jesteśmy w stanie rozpoznać otaczającej rzeczywistości. W sercu nocy odczuwamy niepewność, a nawet strach, i wtedy niecierpliwie oczekujemy nadejścia świtu. Światło, o którym mówi Jezus w Ewangelii, to światło wiary, dar Boga, aby oświecić serce i rozjaśnić umysł: „Bóg, ten który rozkazał ciemnościom, by zajaśniały światłem, zabłysnął w naszych sercach, by olśnić nas jasnością poznania chwały Bożej na obliczu Chrystusa” (Kor 4, 6). Słowa Jezusa nabierają wyjątkowego znaczenia, gdy wyjaśnia On swoją tożsamość i misję: „Ja jestem światłością świata. Kto idzie za Mną, nie będzie chodził w ciemności, lecz będzie miał światło życia” (J 8, 12).

Osobiste spotkanie z Jezusem rozjaśnia życie nowym światłem, wprowadza nas na właściwą drogę i zobowiązuje do tego, byśmy byli Jego świadkami. Chrystusowy sposób patrzenia na świat i ludzi przenika nas do głębi w tajemnicy wiary, która nie jest jedynie zbiorem myśli wymagających przyjęcia przez rozum, lecz doświadczeniem godnym, by je przyjąć, prawdą, którą należy żyć, solą i światłem całej rzeczywistości (por. Veritatis splendor, 88).

Współcześnie, gdy wielu myśli i żyje, jak gdyby Bóg nie istniał, trzeba abyście właśnie wy, bracia i siostry, w Roku Wiary, potwierdzali na nowo, że wiara jest decyzją osobistą, która angażuje całą egzystencję. Niech Ewangelia będzie kryterium wyznaczającym wybory i kierunki waszego życia! W ten sposób staniecie się misjonarzami w słowach i czynach, gdziekolwiek żyjecie i pracujecie, będziecie znakami miłości Boga, wiarygodnymi świadkami miłującej obecności Chrystusa. Pamiętajcie o tym, że: „Nie zapala się (…) światła i nie stawia pod korcem, ale na świeczniku, aby świeciło wszystkim, którzy są w domu” (Mt 5, 15).

Na koniec pomódlmy się: Panie Jezu, dziękuję Ci za świadectwo wiary tych, których mam wokół siebie. Dziękuję za ich odwagę i męstwo. Udziel łaski opamiętania bluźniącym Tobie i nieliczącym się z Twoim słowem. Proszę Cię, odnów oblicze naszej Ojczyzny!

Related posts