Rajd Akcji Katolickiej na Stecówkę – homilia Ks. prof. Tadeusza Borutki

2 czerwca 2018 r. Rajd Akcji Katolickiej na Stecówce

Jud 17, 20-25; Mk 11, 27-33

 

„Błogi czas nam teraz świeci, o Jezu kochany, / miesiąc czerwiec, co miesiącem Serca Twego zwany, / o niech dojdzie głos nasz Ciebie, / niechaj Serce Twoje w niebie przyjmie cześć, /którą grzeszni, lecz skruszeni, /U nóg Twoich ukorzeni, chcemy nieść /.

To już drugi dzień tego pięknego miesiąca, w którym jak Polska długa i szeroka niesie się pieśń chwały ku czci Najświętszego Serca Pana Jezusa. W tym okresie gromadzimy się w naszych kościołach na specjalnym nabożeństwie czerwcowym, niektórzy gromadzą się przy kapliczkach przydrożnych, by śpiewać litanie i pieśni ku czci Serca Jezusowego,  a wielu z nas tak czyni w swoich rodzinach, gdzie gromadzimy się przed obrazem Serca Jezusowego, który zajmuje centralne miejsce w naszych domach.

Kochamy to Boże Serce przez które przyszło do nas zbawienie świata. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie łaski, które to Serce nam udziela. Nie sposób je wymienić, gdyż jest ich naprawdę wiele.

Jakże się dobrze składa, że na początku tego miesiąca gromadzimy się po już po raz dwudziesty na naszym dorocznym rajdzie. Co roku wybieramy  szczególnemiejsce pod względem piękna, by po marszu  spotkać się razem, by podjąć wspólną modlitwę, a po niej spotkać się ze sobą w radości i zabawie. Korzystam z okazji, by pozdrowić wszystkich was przybyłych na to piękne miejsce, by pozdrowić naszego prezesa pana senatora Andrzeja Kamińskiego i jego małżonkę panią Ewę.  W tej mszy św. polecam Miłosierdziu Bożemu zmarłą niedawno śp. Wiktorię Kamińską matkę pana prezesa.

Dziękuję serdecznie organizatorom tego rajdu na czele z panią prezes Bożeną Tobiasz. Zachęcam was – drodzy bracia i siostry – do troski o nasz rajd. Zachęcajcie swoje rodziny, a także dzieci i młodzież z parafii do uczestnictwa w nim, gdyż jest on  dobra okazją do wspólnej radości okupionego trudem wysiłku i zmagania. Nie powinniśmy z tej formy wypoczynku rezygnować!

Nasze myśli więc i uczucia kierujemy stąd ze Stecówki w stronę Najświętszego Serca Pana Jezusa. Myśląc o Nim zazwyczaj  utożsamiamy Go ze sferą uczuciową, jest Ono dla nas  symbolem ludzkiej miłości. Jednakże w  Biblii „serce” rzadziej występuje na określenie sfery uczuciowej, a o wiele częściej jest ono synonimem sfery umysłowej człowieka „Serce” pojawia się tu jako wyraz świadomości człowieka, centrum, istota danej osoby.

Słusznie więc można utożsamiać osobę z jej sercem, zwłaszcza kiedy przez serce rozumiemy jej ducha, czyli inteligencję i wolę. Jest to centrum świadomego życia, ośrodek myślenia, woli, decyzji i postaw moralnych. Dlatego Jezus powie: „Z wnętrza bowiem, z serca ludzkiego pochodzą złe myśli, nierząd, kradzieże, zabójstwa, cudzołóstwa, chciwość, przewrotność, podstęp, wyuzdanie, zazdrość, obelgi, pycha, głupota” (Mk 7,21-22).

Także w przypadku Jezusa Pismo Święte przywołuje cechę Jego serca. Nasz Zbawiciel uczy: „Przyjdźcie do Mnie wszyscy, którzy utrudzeni i obciążeni jesteście, a Ja was pokrzepię. Weźcie moje jarzmo na siebie i uczcie się ode Mnie, bo jestem cichy i pokorny sercem, a znajdziecie ukojenie dla dusz waszych” (Mt 11,28-29).

Jednakże najbardziej przejmującym tekstem traktującym o sercu Jezusa jest relacja św. Jana, odnosząca się do Jego śmierci na Kalwarii: „Przyszli więc żołnierze i połamali golenie tak pierwszemu, jak i drugiemu, którzy z Nim byli ukrzyżowani. Lecz gdy podeszli do Jezusa i zobaczyli, że już umarł, nie łamali Mu goleni, tylko jeden z żołnierzy włócznią przebił Mu bok i natychmiast wypłynęła krew i woda. Zaświadczył to ten, który widział, a świadectwo jego jest prawdziwe. On wie, że mówi prawdę, abyście i wy wierzyli. Stało się to bowiem, aby się wypełniło Pismo: Kość jego nie będzie złamana. I znowu na innym miejscu mówi Pismo: Będą patrzeć na Tego, którego przebili” (J 19,32-37).

To właśnie wydarzenie stoi u źródła całej tradycji kultu Serca Jezusowego; Chrystus, który umiłował nas i samego siebie wydał za nas (por. Ga 2,20). Tak, „Pan ukochał nas odwieczną miłością, a podwyższony nad ziemię przyciągnął nas litościwie do swojego Serca”.

Otwarte Serce Zbawiciela skłania nas do dziękczynienia. W ciągu wieków wyłoniła się nawet specyficzna forma takiego dziękczynienia w postaci „pobożności Serca Jezusowego”. Kult Najświętszego Serca Jezusowego doznał jednak szczególnego wzmocnienia podczas objawień, jakich doznała św. Małgorzata Maria Alacoque (1647-1690).

Podczas trzeciego objawienia (16.06.1675) Jezus miał powiedzieć: „Oto jest Serce, które tak umiłowało ludzi, że niczego im nie szczędziło, godząc się na zniszczenie w dowód miłości. A jednak wielu z nich nie okazuje Mi wdzięczności, lekceważąc i bluźniąc, przyjmując Mnie w Sakramencie miłości chłodno i wzgardliwie. Tym większy sprawiają ból, że są to serca Mnie poświęcone”.

U kresu swego życia św. Małgorzata pisała: „Miłość nie chce części serca. Domaga się go całego. Odpowiadajcie więc na miłość miłością i nigdy nie zapominajcie o Tym, który tak was umiłował, że wydał się na śmierć. Wy miłować Go będziecie jedynie wtedy, gdy nauczycie się cierpieć w milczeniu i dacie Mu miejsce ponad stworzeniami” (por. ks. Andrzej Zwoliński, Serce Jezusa. Z historii kultu Serca, Kraków 2010).

Nasza miłość do Serca Jezusowego polega ono na pełnym i całkowitym przylgnięciu człowieka do Boga.„Dziś trzeba mieć serce wielkie, serce otwarte, serce, które bierze swoją miarę z Serca Chrystusa” (Paweł VI). Spoglądając w to Boże Serce człowiek uczy się poznawać prawdziwy i jedyny sens własnego życia. Uczy się swego przeznaczenia, rozumienia wartości prawdziwie chrześcijańskiego życia. Uczy się strzec przed ułomnościami ludzkiego serca. Łączenia synowskiej miłości wobec Boga z miłością bliźniego.

Kto kocha Jezusa dla Jezusa, a nie dla własnego zadowolenia, błogosławi Go i w męce, i w bólu serca tak samo, jak w uniesieniu radości. A nawet gdyby Jezus nigdy nie zechciał zesłać mu pociechy, i tak by Go zawsze chwalił i dziękował.O, jak wiele może czysta miłość Jezusa bez domieszki żadnego własnego dobra czy miłości! (Tomasz a Kempis, O naśladowaniu Jezusa Chrystusa, księga II, rozdz. XI,1-3, Warszawa 1980).

Na koniec, my tutaj zgromadzeni na Stecówce postanawiamy – o Jezu godny najgłębszej miłości a mimo to tak mało kochany a nawet znienawidzony i w swych wyznawcach prześladowany – postanawiamy na wszelki dostępny nam sposób dążyć do przemiany umiłowanego przez Ciebie świata.Polecamy się Twemu Sercu, oddając się całkowicie do Twojej dyspozycji. Ofiarujemy wszystkie nasze cierpienia, niewygody, upokorzenia oraz wszystkie nasze dobre uczynki i modlitwy. Prosimy, aby wszelkie nasze ofiary, były przyjęte jako wynagrodzenie za grzechy nasze i tych, którzy ducha prawości i pokuty utracili.

Aby to ofiarowanie i wynagrodzenie było doskonalsze, włączamy je w Twoją ofiarę na Krzyżu, uobecnianą codziennie na ołtarzach całego świata. Przez pośrednictwo Maryi, Matki Twej Niepokalanej, prosimy Cię o miłosierdzie dla świata całego oraz o łaskę, której wszyscy potrzebujemy. Niech dobroć ludzka przezwycięży zło, aby jak najprędzej nastąpiło królestwo Twojego Najświętszego Serca.O Maryjo, umieść nas samych i Akcję Katolicką  w Sercu Zbawiciela na zawsze. Niech każdy z nas i my wszyscy zrzeszeni w niej znajdujemy się na zawsze w Jego Sercu. Niech nie boimy się o przyszłość, gdyż jesteśmy w Sercu samego Boga!

Proś Go, aby – królując w naszych sercach przez miłość – rozpalił je i upodobnił do siebie. Niech wspiera naszą niemoc, niech stanie się siłą w naszej słabości i jedyną radością we wszystkich naszych smutkach. Amen.

Related posts