Wrzesień 22, 2021

List Księdza Asystenta do członków AK na sierpień

Kochani Zrzeszeni w Akcji Katolickiej!

 

Nie dawno rozpoczynaliśmy wakacje, a już  mamy ich połowę. Czas nieubłagalnie pędzi, a my się starzejemy.

Wakacyjnie pozdrawiam was wszystkich i jak zawsze zapewniam o mojej modlitwie. Modlę się o zdrowie dla was i bezpieczeństwo na wszystkich wakacyjnych drogach. Myślę, że trwacie na refleksji, do której was zachęcałem w lipcowym liście nad tym jak ożywić naszą apostolską działalność.  Jak wiemy, została ona mocno osłabiona przez pandemię i wymaga nowych przemyśleń i decyzji. Jeżeli jeszcze tego nie uczyniliście, to uczyńcie to w tym rozpoczynającym się miesiącu. Chodzi o to, abyśmy już we wrześniu rozpoczęli nasze działania w ramach Akcji Katolickiej.

Zofia Kossak Szczucka pięknie pisze w „Roku polskim”: „Choć rolnik z zawodu musi stać się filozofem, bywa, iż niepokój wyciąga go nocą z chaty. Staje, patrzy, skąd wiatr wieje, czy księżyc jest czysty, czy też w lisiej czapie. Z ulgą spogląda w niebo pogodne, przecudne, sierpniowe niebo, o szczególnie ciemnym, choć przeźroczystym błękicie. Wokoło panuje cisza, tylko liście topoli trącane nieuchwytnym wiatrem szemrzą jakby struga wody. Zmilkły dawno żaby, zmilkły ptaki, gwiazdy spadają bezszelestnie świetlistymi smugi. Mawiano nam w dzieciństwie, że wystarczy powiedzieć życzenie, w chwili kiedy gwiazda spada, aby się spełniło. Więc któż nie wpatrywał się uparcie w niebo szepcząc czyjeś imię? Bardzo rzadko udawało się schwytać promienisty błysk, a jeszcze rzadziej doczekać spełnienia prośby” (s. 33).

W uroczystej wotywie, odprawianej w każdej parafii przed żniwami, kapłan mówi: „Wylej, Panie, błogosławieństwo Twoje na lud Twój i plony ziemskie… Racz obdarzyć nas urodzajem owoców ziemi, bez których w życiu doczesnym obejść się nie możemy…”. A żniwa rozpoczynane bywają w sobotę, dzień poświęcony Maryi, Matce Bożej.

Można powiedzieć, za Zofią Kossak Szczucką, że „pracę rolnika, mozolny wysiłek cichych, co posiędą ziemię, upodobała sobie Królowa Pokoju. Matka Siewna, Matka Zielna odsunęła dawne bóstwa, przejmując opiekę nad pracą żniwiarza. Królowa Nieba i Ziemi władająca wszystkim, co żyje, pozostałażby obojętna na to, co z ziemi wyrosło, od nieba zależne, na ziemi pracuje? Pobożność ludu polskiego uwiła Jej wieniec legend piękniejszy niż dożynkowy. Najświętsza ochrania dłonią przed jastrzębiem gniazdo skowronka, przyjaciela rolnika. Przed potopem całe źdźbło od góry do ziemi stanowiło kłos. Gdy potop zalał świat i jeszcze wierzchy zbóż widniały nad wodą, Przeczysta uchwyciła w rękę podmywane falą czubki, wołając błagalnie: Choć tyle, choć tyle pozostaw im, Panie! I kłos ocalał w wymiarze Jej dłoni. Ona uciekając do Egiptu pomogła w siewie strudzonemu chłopu. Posiana przez Nią pszenica rośnie w oczach, już idzie w kolana, już się kłosi, aż tu wysłańcy Herodowi nadbiegają. – Nie widzieliście Niewiasty z Dzieciątkiem uciekającej na ośle i starego męża przy nich? – (A tupot kopyt jeszcze słychać na gościńcu.) – Ano widziałem, widziałem – przyznaje siewca. – Dawno? – nalegają (a białą zasłonę głowy widać jeszcze za zakrętem). – Kiedym tę pszeniczkę siał – objaśnia chłopek-roztropek i siepacze zniechęceni zawracają.

Tej Opiekunce, Matce miłości pięknej i nadziei świętej, lud polski składa zboża i zioła w dniu Jej Wniebowzięcia. Ona poniesie je ze sobą niby wonny oddech ziemi – hołd Stworzycielowi od Jego stworzenia. Rzeczniczka wszelkich potrzeb i nędz świata. Przodownica miłosierna, odziana w koronę uwitą z kłosów, zroszoną kroplami znojnego ludzkiego potu” (s. 36).

Powaga żniw maluje się w obrzędowości towarzyszącej zbiorom. Podziwiając rolników krzątających się na polach przy żniwach, a niebawem i wykopkach, pomyślmy o owocowaniu naszego życia. Pod koniec naszego życia przyjdzie czas na żniwa naszego życia, wtedy staniemy przed Panem z naręczem dobrych uczynków, by za nie otrzymać nagrodę. Oby tych owoców było jak najwięcej.  Dobrze wiemy, że rodzą się one w trudzie i wysiłku, ale ich wartość jest nie do przecenienia.

W sierpniu spoglądamy na Matkę Najświętszą, najpierw w tajemnicy Jej pięknego tytułu Królowej Anielskiej. To właśnie 2 sierpnia najpiękniej brzmią słowa znanej pieśni: „Królowej anielskiej śpiewajmy/ różami uwieńczmy jej skroń/ Jej serca w ofierze składajmy/ ze łzami wołajmy doń/  O Maryjo, bądź nam pozdrowiona/ Bądź Ty zawsze matką nam. Przez Ciebie, o Matko miłości/ łask wszelkich udziela nam Bóg/A my Ci hołd dajem wdzięczności/ upadłszy do Twoich nóg/ o lilijo, jakżeś Ty wspaniała,/ o tronie Ty Boga żywego/ O słońce nadziei i łask/ o różdżko przedziwna Jessego/ jak wielki cnót Twych jest blask/ O Maryjo, bądź nam pozdrowiona/ bądź Ty zawsze matką nam!

W tym szczególnym dniu bądźmy na mszy św., a może nawiedźmy sanktuarium maryjne bądź udajmy się na modlitwę do maryjnej kapliczki znajdującej się blisko nas.

W połowie miesiąca obchodzimy Wniebowzięcie Najświętszej Maryi Panny. Kościół od samego początku zachowywał wiarę o tym, że Maryja, Matka Syna Bożego, wraz z duszą i ciałem przebywa w niebie. Stało się to ze względu na to, że była Ona wolna od grzechu pierworodnego. Prawda to została potwierdzona przez Kościół u schyłku drugiego tysiąclecia chrześcijaństwa, kiedy to ogłoszone zostały w Kościele dwa dogmaty maryjne: dogmat o Niepokalanym Poczęciu Najświętszej Maryi Panny — ogłoszony przez Piusa IX bullą «Ineffabilis Deus» z 8 grudnia 1854 r. — i o Wniebowzięciu (z duszą i ciałem) Maryi — ogłoszony przez Piusa XII konstytucją apostolską «Munificentissimus Deus» z 1 listopada 1950 r.

Pius XII w definicji dogmatu stwierdził: «Dla tej przyczyny dostojna Matka Boga ‚jednym i tym samym aktem Bożej woli’ złączona odwiecznie w tajemniczy sposób z Jezusem Chrystusem, Niepokalana w swym poczęciu, w Boskim swym macierzyństwie nienaruszona dziewica, wielkodusznie współdziałająca z Boskim Odkupicielem, który odniósł pełny triumf nad grzechem i jego następstwami, osiągnęła wreszcie to jak gdyby najwyższe uwieńczenie swoich przywilejów przez to, że zachowana została od skażenia grobowego i tak jak Syn Jej, zwyciężywszy śmierć, z ciałem i duszą wzięta została do niebieskiej chwały, gdzie ma jaśnieć jako Królowa po prawicy tegoż Syna swojego, nieśmiertelnego Króla wieków». Maryja, podobnie jak Chrystus, Jej Syn, przezwyciężyła już śmierć i króluje w chwale niebieskiej w pełni swojej istoty, «z duszą i ciałem».

Ponieważ Maryja wybrana została na Matkę Boga, Kościół katolicki wierzy, że Bóg uświęcił Ją od pierwszych chwil Jej życia. Uchronił Ją od wszelkich grzechów. Maryja jest Królową, ponieważ w jedyny sposób jest złączona ze swoim Synem, zarówno w ziemskiej wędrówce, jak i w chwale nieba. Wielki święty syryjski, Efrem Syryjczyk, twierdzi, że królewskość Maryi wynika z Jej macierzyństwa: Ona jest Matką Pana, Króla królów (por. Iz 9, 1-6), i wskazuje nam Jezusa jako życie, zbawienie i nadzieję dla nas.  Paweł VI przypominał w swojej adhortacji apostolskiej Marialis cultus: «W Maryi Pannie wszystko odnosi się do Chrystusa i od Niego zależy, mianowicie ze względu na Niego Bóg Ojciec od wieków wybrał Ją na Matkę, pod każdym względem świętą, a Duch Święty przyozdobił Ją darami, jakich nikomu innemu nie udzielił».

Jako ludzie Kościoła nie możemy poprzestawać na podziwianiu Maryi w Jej chwalebnym losie, jako osoby bardzo od nas odległej. Nie! Mamy patrzeć na to, czego Pan w swej miłości pragnął także dla nas, dla naszego ostatecznego przeznaczenia: byśmy żyli poprzez wiarę w doskonałym zjednoczeniu miłości z Nim, a tym samym żyli prawdziwie.

26 sierpnia każdego roku czcimy Jasnogórską Królową. To do Niej pielgrzymują Polacy ze wszystkich zakątków. Wśród nich są pielgrzymi z naszej diecezji.  W miarę naszych możliwości włączmy się w to pielgrzymowanie, a gdy fizycznie będzie to niemożliwe łączmy się duchowo. Matka Najświętsza czeka na nas pielgrzymów ze swoimi łaskami.

Miło wspominam nasze spotkanie w Jeleśni w dniu 17 lipca br. Dziękuję wszystkim, którzy w nim uczestniczyli. Cieszę się z licznej obecności i pięknej atmosfery modlitewnej i przyjacielskiej. Nie ukrywa, że z utęsknieniem czekałem na takie właśnie spotkanie. Cieszyłem się Waszą liczną obecnością, modlitwą i rozmowami. Jeszcze raz przekonaliśmy się, jak opatrznościowy jest nasz dom w Jeleśni, trzeba do niego powracać. Już dziś zapraszam na kolejne spotkanie w sobotę 28 sierpnia br. (początek o godz. 10.00).

Panu Prezesowi Andrzejowi Kamińskiemu dziękuję za troskę o ten nasz dom, za podjęte prace remontowe naszego balkonu, za urządzenie łazienki na parterze, za wszelkie starania o jego dobry stan materialny. Jak wiemy, Pan Prezes przejął w ostatnim czasie obowiązki vicestarosty Powiatu Bielskiego, dlatego wspierajmy go swoimi modlitwami w tej trudnej i odpowiedzialnej służbie na rzecz naszej małej ojczyzny.

I jeszcze jeden fragment z „Roku polskiego” na temat odlotów ptasich. „Już pod koniec sierpnia apel jaskółek gromadził stare i młode na drutach telegraficznych. Równocześnie manewry bocianie odbywały się na łąkach, z krwawą eliminacją słabych lub kalekich członków bocianiej gromady. Teraz, we wrześniu, na bezchmurnym niebie rysują się czarne krzyżyki odlotne, ułożone w eskadry i klucze. Z wysoka dolatuje na ziemię klangor żurawi jak rzucona stronom rodzinnym waleta. Gdy pod chmurami przelatują dzikie gęsi, ich swojskie siostrzyce biją bezsilnymi skrzydłami, podlatują krzycząc przez całe obejście od chlewu do stodoły i tam opadają. Dzikie przeleciały – pragnienie wolności nagle rozbudzone gaśnie. Dziwne są odloty ptasie. Pozornie, zdawałoby się, nic prostszego. Ptaki nie znoszące zimy chronią się przed jej nadejściem w cieplejsze strony” (s. 39).

Kochani! Przeżyjmy ten piękny sierpniowy miesiąc z Matką Najświętszą. Do Niej się módlmy i Ją naśladujmy. Niech Ona opiekuje się nami i naszym Stowarzyszeniem.

Pozdrawiam Was serdecznie i zapewniam o modlitwie – prosząc o wzajemność!

ks. Tadeusz – asystent

Do pobrania

word – sierpien 2021

pdf – sierpien 2021

Related posts